Dlaczego mikrostrony nie zawsze są dobre dla SEO

Dlaczego mikrostrony nie zawsze są dobre dla SEO

Fotolia_48076848_XSWiele firm wykorzystuje osobne mikrowitryny do różnych celów. Na przykład, jeśli dane przedsiębiorstwo organizuje jakieś targi czy konferencję, to bardzo często tworzy osobną stronę internetową tylko po to, by ją wypromować. Innym przykładem może być firma, która ma oddziały w różnych miastach, w związku z tym tworzy osobne strony dal każdego z nich.

Istnieją przypadki, gdy posiadanie osobnej strony internetowej rzeczywiście ma sens. Często jednak zdarza się, ze traci się w ten sposób przewagę wynikającą z używania jednej, spójnej strategii SEO. Dlatego warto dwa razy się zastanowić, zanim stworzy się kolejną mikrostronę do jakiegoś konkretnego celu.

Linki przychodzące

Od czasu stworzenia pierwszego algorytmu szukającego przez Google, linkowanie było istotnym czynnikiem rankingu. Jak może zostać ono potraktowane w przypadku stworzenia mikrostrony?

Powiedzmy, że masz restauracje w różnych lokalizacjach. Dla przykładu, masz jeden lokal w Krakowie, dwa w Warszawie, a niedługo planujesz otworzyć jeszcze jeden w Gdańsku. Każda restauracja ma to samo menu, różni się jedynie lokalizacją. Po co więc Ci osobna witryna dla każdej z Twoich restauracji Czy jeśli w przyszłości będziesz miał kilkanaście placówek, to każda ma mieć swoją stronę internetową?

W takich przypadkach odradzam tworzenie osobnych stron internetowych, ponieważ dzieli się i rozmywa liczbę inków prowadzących do każdej z nich. Tak jak liczy się liczba i jakość linków do każdej podstrony, ma również znaczenie ich ogólna liczba i jakość do całej witryny. Jeśli podzielisz strony na mniejsze, będą działać w stu procentach jako osobne witryny, przez co będą w zasadzie konkurować same ze sobą w wynikach wyszukiwania.

Autorytet strony

Ciężko powiedzieć, jak właściwie Google ocenia autorytet poszczególnych podstron dla danego tematu. Jednak wiemy, że Google patrzy i ocenia strony poprzez pryzmat podobieństwa danych tematów. Dla przykładu, jeśli każdy mój post będzie o pozycjonowaniu stron, a kiedyś napiszę artykuł o podróżowaniu po Estonii, to Google w pierwszej kolejności potraktuje moją stronę jako witrynę o SEO, a dopiero potem jako autorytet w kwestii Estonii.

W takich przypadkach content dotyczący SEO i ten o Estonii mocno się różnią – nie są ze sobą w żaden sposób związane. Odbiorcy mogą być zupełnie różni. Jeśli chciałbym tworzyć więcej contentu na temat Estonii, to dobrym rozwiązaniem byłoby założenie bloga podróżniczego o tym kraju i osobnej strony o SEO. Każda może zdobyć autorytet w danej dziedzinie.

Co jednak w przypadku, jeśli dane tematy są ze sobą powiązane? Dla przykładu, powiedzmy, że piszę na stronie o SEO oraz o tworzeniu contentu (co zresztą tutaj robię). Taka strona może być potraktowana przez Google jako autorytet w całej tematyce internetowego marketingu. W takich przypadkach nie ma sensu tworzyć osobnych blogów dla każdego z tematów.

Content zduplikowany

Wróćmy do przykładu z restauracjami, każda z nich ma swoją witrynę. Na jednej z nich umieszczasz wpis o robieniu dobrego ciasta na pizzę, chciałbyś go udostępnić na pozostałych blogach. Niestety, w ten sposób tworzysz mnóstwo zduplikowanego contentu, szczególnie jeśli webmasterzy się nim odpowiednio nie zajmą.

Jeśli tworzysz osobne strony, pamiętaj o wykorzystaniu tagów canonical podczas udostępniania contentu pomiędzy stronami. W ten sposób upewnisz się, że przez przypadek nie będziesz tworzył zduplikowanego contentu, co z kolei może znowu rozmyć działania w sferze SEO.

Udostępnij wpis

O autorze

Komentarze

Komentarze wyłączone