Emoji SEO – czy można pozycjonować frazy zawierające emotikony?

Emoji SEO – czy można pozycjonować frazy zawierające emotikony?

7928167546_fb740e6126_z-300x289Może to wydawać się obecnie zabawne, ale patrząc na częstotliwość korzystania a emotikonek (tzw. emoji), możemy w ciągu najbliższych kilku lat spodziewać się wzrostu wyszukiwań zawierających je, szczególnie na urządzeniach mobilnych, gdzie często są podpowiadane przez autokorektę.

Cofnijmy się nieco wstecz. Gdy Internet dopiero raczkował, niektóre osoby wykupiły domeny powiązane z popularnymi słowami, takie jak pizza.com czy music.com. Dzięki temu po kilku latach mogli je sprzedać za grube miliony dolarów. Czy podobnie może stać się z emotikonami?

W maju 2016 roku Google zezwolił na wpisywanie fraz kluczowych z emoji. Nie byli pierwsi w tej dziedzinie, Bing i Yahoo zezwalali na to właściwie od początku istnienia, a popularny w Stanach Yelp wprowadził tę możliwość w 2014 roku.

Obecnie, gdy wyszukamy na przykład emotikonę psa, większość wyników wyszukiwań będzie powiązana właśnie z tą emotikoną – pojawią się jej zdjęcia w lepszej jakości czy wpisy na ten temat. Jednak kilka wyników w Google Grafika dotyczy już prawdziwych psów – jest to przykład dobrego pozycjonowania pod daną emotikonę. Widzicie potencjał tego rodzaju SEO?

Prawdopodobieństwo powstania emoji SEO

Jako że Google coraz lepiej rozpoznaje emoji i indeksuje wyniki z nimi związane, specjaliści SEO muszą zacząć się zastanawiać nad wpływem tego faktu na widoczność ich klientów w sieci.

W 2015 roku AdWeek opublikował dane, według których aż 92% konsumentów w sieci korzysta z emotikonek. Emoji rośnie od wtedy nieustannie. Marketingowcy przyłączyli się do tego trendu, szacuje się, że obecnie wykorzystuje się blisko 8 razy tyle emotikonek w przekazach marketingowych co jeszcze 3 lata temu. Takie działania nakłaniają do jeszcze powszechniejszego ich użycia.

Jak korzystać z emoji w SEO

Pierwszą dziedziną, gdzie wykorzystanie emotikonek wydaje się naturalne, jest SEO lokalne. Wyobraźmy sobie, że ktoś w Twojej okolicy ma ochotę na pizzę. Po co ma wyszukiwać „pizza Warszawa”, skoro wystarczy, że wykorzysta odpowiednią emotikonkę obrazującą pizzę?

Na razie nie działa to jeszcze idealnie, większość wyników prowadzi do opisu emotikony pizzy. Gdy dopiszemy do frazy „Warszawa”, pojawiają się już konkretne pizzerie. W innych miastach nie wygląda to tak dobrze. Emoji pizzy + Kraków jako pierwszy wynik zwracają pizzerię w Szczecinie, a prę pozycji niżej organizację studencką (która notabene ma bardzo ciekawe pozycjonowanie, wyświetla mi się jako pierwszy wynik po wpisaniu wielu różnych emotikonek z dopiskiem „Kraków”).

Mimo to w najbliższych latach powinno się to zmienić, jest to duża szansa na poprawienie swojego SEO i zdobycie przewagi nad konkurencją. Wszystko w zasięgu ręki! Nawet jeśli emotikony nie zawładną rynkiem wyszukiwarek, i tak warto zaryzykować, bo na razie praktycznie nie ma konkurencji.

Czy ktoś w ogóle korzysta z emoji we frazach wyszukiwania?

Chociaż przeglądarki pozwalają użytkownikom na wyszukiwanie fraz zawierających emotikony, to czy ktoś z tego tak właściwie korzysta? Próbowałem zagłębić się w ten temat, ale niestety nie udał mi się znaleźć żadnych konkretnych danych. Niestety obecne narzędzia SEO nie pozwalają na monitorowanie fraz kluczowych związanych z emotikonami.

Można liczyć na to, że popularność emotikonek będzie stale wzrastać i z czasem internauci zaczną korzystać z nich również w trakcie wpisywania fraz kluczowych. Dlatego warto się przygotować zawczasu i pozycjonować frazy kluczowe zawierające emotikony, w przyszłości może się to opłacać. Warto przeprowadzić eksperyment sprawdzający, czy pozycjonowanie pod emotikony zwiększy pozycję w rankingach wyszukiwania.

/ blog / Tagi:

Udostępnij wpis

O autorze

Komentarze

Komentarze wyłączone